moda

Wchodzę do sieciówki, targetem są nastolatki. Lubię ten sklep na S, który znajduje się w każdej galerii. Na zdjęciach promujących ich ubrania zawsze są bardzo szczupłe i młode dziewczyny, normalka. Zanim polubiłam wspomnianą sieciówkę, miałam ją w zakładce „jestem na to za stara”. Kojarzyła mi się z bluzkami w czaszki i typowym lookiem z gimnazjalnej dyskoteki. Oczywiście gimnazjalne dyskoteki są fajne, bluzki w czaszki też spoko, tylko ja już nie czuję takich klimatów. Wracając jednak do samej sieciówki, jak w każdej, na zdjęciach są tylko…Czytaj dalej „Nie widzę dla siebie miejsca w świecie mody”

niezależność finansowa

Chciałam zrobić to od dawna, jednak z różnych względów zwlekałam. Najpierw z finansowych, w końcu w niektórych sytuacjach moja marna pensyjka okazywała się całkiem przydatna. Wiedziałam jednak, że to tylko stan przejściowy. Później górę wzięło myślenie naszpikowane stereotypami, których tak nienawidzę. Nie lubiłam swojego etatu, pracowałam na infolinii, ale miałam święty spokój. Nie w pracy, ale podczas rozmów z rodziną i znajomymi. Pracowałam jak każdy normalny człowiek i jak większość, za pieniądze, które nie pozwoliłyby mi na samodzielne utrzymanie. I tutaj dochodzimy do sedna. Wszystko…Czytaj dalej „Zaryzykowałam swoją niezależność finansową”

nie zdać z klasy do klasy

Wiemy, że seks i pieniądze to tabu. W moim życiu jest jednak inny temat, o którym każdy boi się wspominać. Z jednej strony nie ma czego rozpamiętywać, z drugiej czuję dreszcz na samą myśl, że miałabym o tym komuś powiedzieć. Wbrew pozorom okazje czasami się zdarzają, ale brakuje słów i chęci, żeby się przyznać. Nawet gdybym powiedziała o tym głośno, to rozmówca albo od razu by mnie zdyskredytował, albo chociaż się zdziwił. Koniec świata Jaki koniec, początek! Jestem w pierwszej liceum, dojeżdżam codziennie do miasta…Czytaj dalej „Największa tajemnica mojej edukacji”

nie lubię swojej pracy

Mało kto od początku do końca pracuje w zawodzie, który kocha lubi i szanuje. Też nie spotkało mnie to dobrodziejstwo. Wiele razy przekonałam się, że praca, którą wykonuję, nie jest spełnieniem marzeń. W zasadzie to nie jest spełnieniem czegokolwiek, bo często trudno było mówić o jakiejkolwiek satysfakcji. Jednak żeby dobrze funkcjonować i chociaż starać się płacić swoje rachunki, trzeba zakasać rękawy i pracować. Czekanie aż z nieba spadnie nam praca marzeń, może stać się wiecznym oczekiwaniem na cud. Nie jestem za tym, żeby tkwić na…Czytaj dalej „Czego nauczy nas praca, której nie lubimy”

kiedyś było lepiej

W dyskusjach z innymi pokoleniami, gdy ktoś starszy chce podważyć moje zdanie, często powołuje się na przeszłość. Na pewno znacie to gadanie, że pewne rzeczy są dobre, bo tak było od zawsze. Ludzie bez zastanowienia powtarzają schematy zaczerpnięte z życia poprzednich pokoleń i uznają to za wystarczające usprawiedliwienie dla swoich czynów. Popatrzcie, chociażby na naszych polityków. Konserwatywne, tradycyjne wartości nadal są forsowane jako prawda objawiona. Kobiety ciągle są wkładane do tych samych szufladek. Mężczyźni często chcą za nas decydować, szefować, a do tego wymagać ciepłego…Czytaj dalej „Przeszłość nas nie usprawiedliwia”

aktywizm społeczny

Z wielką nadzieją patrzę na wiele akcji uświadamiających, protestów i różnego rodzaju spotkań organizowanych w dobrej sprawie. Niedługo dzień kobiet, w Polsce szykuje się kolejny duży strajk. Na razie nie spotkałam żadnych skrajności, dość mało głupot i jestem pełna nadziei, że nikt nie spieprzy tego wydarzenia. Wiemy, że aktywizm społeczny jest ważny. Pozwala zapoznać się większej liczbie odbiorców z dowolnym tematem. Niestety z różnymi akcjami bywa często tak, że przynoszą odwrotny skutek. Pod wpływem emocji niektórzy ludzie, robią po prostu głupie rzeczy, które odbijają się…Czytaj dalej „Aktywizm potrzebuje przemyślenia”

etyka

Ostatnio dużo się zastanawiam nad tym, co jest etyczne, co chcę wspierać jako konsumentka, a co zupełnie nie przystaje do moich wartości. Oczywiście zastanawiając się nad takimi rzeczami, szybko można dojść do wniosku, że praktycznie nic nie jest etyczne i zacząć popadać w skrajności. Mam nadzieję, że mnie to nie czeka. Niestety, nawet drobne gesty, które czynnymi, żeby nasze wybory dostarczały mniej cierpienia innym, mogą być odbierane jako nadmierne przejmowanie się i analizowanie. Dzisiaj jednak nie będzie o reakcjach ludzi, a właśnie o tych drobnych…Czytaj dalej „Kilka ważnych wyborów życiowo-konsumenckich”

krytykowanie dzieci

Wiecie, że nie przepadam za najmłodszymi tego świata. Dzieci zazwyczaj mnie irytują i męczą, brak mi cierpliwości do spędzania czasu w ich towarzystwie. Tylko to nie ma żadnego znaczenia. Nie lubię, nie mam, nie narzekam, nie szukam kontaktu z małymi osobnikami. Mam za to kontakt z rodzicami tych potworków, co jest nieuniknione. Takie życie, większość ludzi prędzej czy później ma dzieci. A gdy już ktoś ma dzieci, to rodzi się w nim potrzeba opowiadania o tych dzieciach. Nieważne czy jesteś bezdzietna, stara, młoda albo przekwitająca….Czytaj dalej „Co złego powiesz mi o swoim dziecku?”