Czy ślub coś zmienia?

Categories We dwoje
rokposlubie

Rok temu postanowiliśmy sformalizować to, co łączyło nas przez lata. Chociaż byłam pewna, że ślub nic w naszym przypadku nie zmieni wszyscy byli pewni, że zawsze coś zmienia.

Nawet w mądrych książkach o relacjach czytałam, że zmienia się optyka, patrzenie na związek, a to wszystko pociąga za sobą kolejne zmiany.

Po roku muszę stwierdzić, że wiele się zmieniło. Wiele zostało po staremu, to samo mieszkanie, dwa koty, ten sam facet z jedną różnicą. Jakiś taki wyraźniejszy ostatnio, ale to za sprawą optyka, a nie zmiany optyki związku.

Czy coś bym zmieniła?

Zazwyczaj po jakimś czasie pary zastanawiają się czy zmieniłyby coś w tym dniu. Czy dzisiaj sukienka byłaby taka sama i zaproszenia w takim kolorze jak wtedy. Przez rok utwierdziłam się w przekonaniu, że jedyne co bym zmieniła to potraktowałabym nasz ślub jeszcze skromniej. Szkoda, że nie zdecydowaliśmy się na ślub tylko we dwoje, byłoby fajniej. Ale na szczęście i tak nie ugięliśmy się za bardzo, był tylko szampan i kilka osób, więc prawie idealnie.

Co się zmieniło po ślubie?

Wróćmy do tego czy coś się w naszym życiu zmieniło. Tak szczerze, to zmieniło się wiele. Tylko bez ślubu i tak nastąpiłyby te same zmiany. Dlatego uważam śluby za jeszcze bardziej przereklamowane. Te wszystkie mityczne zmiany zazwyczaj wynikają z zupełnie innych rzeczy, niż ślub. Często pary biorą ślub albo zaraz po studiach, albo przed podjęciem pierwszej poważnej pracy. W wielu przypadkach ślub jest dopełnieniem przełomowych momentów. Ale sam w sobie nie jest żadnym przełomem.

Mój mąż po ślubie zdążył założyć firmę, stracił status studenta i pierwszy miesiąc jeździ na normalnych biletach. Ja pokusiłam się o podjęcie pierwszej poważniejszej pracy na etacie, nie udało mi się zostać freelancerką i od roku jeżdżę na normalnych biletach.

To sposób w jaki zaczęliśmy zarabiać i wydawać pieniądze zmienił przez ten rok najwięcej. Nie zaczęliśmy się nagle więcej kłócić, bo wzięliśmy ślub. Kłócimy się trochę częściej, bo mamy mniej czasu i częściej jesteśmy zmęczeni.

Zmieniło się życie

Zmieniliśmy postrzeganie pewnych aspektów życia, bo po prostu musieliśmy dorosnąć. Gdy braliśmy ślub byliśmy oboje jeszcze w takim okresie przed poważnymi decyzjami związanymi z pracą. Niby gdzieś próbowaliśmy zarabiać pieniądze, ale miotaliśmy się pomiędzy tym wszystkim, a uczelnią. W tamtym okresie nie podejmowaliśmy jeszcze stanowczych decyzji dotyczących naszej przyszłości.

To wszystko stało się od razu po ślubie. I właśnie ze względu na te decyzje wiele się zmieniło. Zmieniły się też wyzwania z jakimi mamy styczność na co dzień. Weszliśmy już całkowicie w dorosły świat. Czasami nam ciężej w tym świecie, czasami trudniej, ale nie tęsknię.

Cieszę się, że mamy to wszystko za sobą. Nie żałuje i nadal uważam, że dla pewnych formalności fajnie wziąć ślub. Ale nie widzę w tym żadnej magii, ani nie uważam ślubu za najważniejsze wydarzenie w życiu. Bez niego nasz związek wyglądałby identycznie. Od ślubu bardziej przełomowe jest wspólne mieszkanie i wiele innych spraw. To czy coś się zmienia po ślubie jest związane z tym co dzieje się z naszą codziennością, z tym jakie zmiany następują w życiu. W większości przypadków nie ma to jednak związku z samym ślubem, bo te zmiany i tak miałaby miejsce.

A dla Was coś się zmieniło po ślubie?

Cześć, mam na imię Sylwia. Pokazuję, że feministki to fajne i szczęśliwe babeczki. Piszę o feminizmie, siostrzeństwie i dziewczyńskich sprawach! Prowadzę też kanał na YT o wszystkim co intymne.